czwartek, 23 maja 2013

Dzień pierwszy - Początek....

Hej to moja pierwsza noc w miasteczku.
Fajnie się śpi, jest cicho nie tak jak w LA....
Jak wstałam to poszłam sobie na spacer po zwiedzać miasteczko w końcu mam tu mieszkać.
Jest fajny bar Mystic Grill tutaj chyba wszyscy przesiadują jak jest pochmurno więc postanowiłam też sobie usiąść... (Dobrze że miałam ze sobą zeszyt bo mogłam zacząć sobie pisać notkę na bloga). No i tak zamówiłam sobie sok pomarańczowy bo mam 16 lat i nie mogę pić alkoholu aż do 21 lat (ale pewnie każdy ma znajomych którzy kupują alkohol więc i tak już piłam). Siedziałam tak z jakąś godzinę i usłyszałam jak ktoś do mnie mówi:
-Emm... Cześć.
-Yy... Cześć?- Nie znałam tej dziewczyny miała brązowe włosy i oczy włosy miała boskie takuie długie ui proste.
-Hej jestem Elena Gilbert a ty pewnie Lili słyszałam że wczoraj się wprowadziłaś.
O boże, skąd ona wie jak ja mam na imię, aha to taka dziura że nawet internetu nie trzeba żeby wieści się momentalnie rozeszły. Uśmiechnęłam się nieśmiało i odpowiedziałam.
-Tak jestem Lili a skąd ty wiesz że właśnie się wprowadziłam?
-No właśnie powinnaś do tego przywyknąć ponieważ tu każdy każdego zna więc wszyscy wszystko wiemy no chyba że oprócz tego co ustala rada miasta.
-Aha no to fajnie.
=Ej, może chciałabyś się do nas przysiąść siedzimy przy tamtym stoliku - Elena wskazała na stolik gdzie siedziały dwie dziewczyny jedna blondynka a druga z prawie czarnymi włosami a oprócz dziewczyn byli jeszcze chłopcy jeden obcięty na jeża i dość mocno zbudowany drugi z trochę loczkowatymi włosami ale nie za bardzo bo ma krótkie a trzeci to chyba brat Eleny bo ma podobnie brązowe włosy i brązowe oczy. -A nie będziesz tu tak sama siedzieć, co ty tam tak piszesz?
-A no nic takie tam na bloga, dobra idę.
I tak właśnie miną mój spacer i poznałam Taylora, Matta, Bonnie, Caroline i Jeremiego.
Było fajnie i już się cieszę że się przeprowadziłam.
Może dodam potem jeszcze coś a na razie spadam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz